wtorek, 4 sierpnia 2026

Znowu błekitny, ale inny.

 Skończyłam.







Zasugerowana opinia niedoszłej klientki poszukałam wzoru bardziej widocznego. 

Przyjemny w robocie, milutka włóczka i kolor. 

Delikatny. 

Puszysty.










Jeszcze drugi rękaw dorobię i będzie przepiękny.




Mięciutki, delikatniutki.




Szydełkowe wykończenie dekoltu półsłupkami i oczkami rakowymi. 

Nabieranie rękawa.
By nie było szwów.











Rękawek zakończony potrójna nitka.

A i z dwóch oczek rękawa  robimy jedno oczko ściągacza.







Schnie, jest jaśniejszy i delikatniejszy od poprzednich błękitnych sweterków z innego nawoju.


Brak komentarzy: