czwartek, 21 maja 2026

Różowa z moheru, mgiełka

 Powolutku zbliżamy się do finiszu. 









Już jest






Wróciłam do drutów po prawie 20 latach przerwy na szydełko. Powiem wam, że uczę się od nowa. Zachwyca mnie powrót do moheru. Pojawił się moher bardzo cieniutki , co mnie urzekło. Ja lubię robić z cienkiej niteczki. To są mgiełki nie sweterki. I na zimę i na lato. Cudnie. A wzory pojawiły się takie piękne, że nie nadążam testować.  
Zauroczona.






 


Brak komentarzy: